wtorek, 25 kwietnia 2017

Minimum kontrintuicyjności, czyli ile dokładnie?

Raz jeszcze o kontrintuicyjności i zasadzie stosowania jej z umiarem (bo to ważne). Pisałem już, że wyobrażenia kontrintuicyjne mają pozytywny wpływ na atrakcyjność i zapamiętywanie opowieści, w których się pojawiają, ale dzieje się tak jedynie wtedy, gdy owe wyobrażenia powstają w wyniku minimalnego odkształcenia tego, co intuicyjne (zobacz tutaj i tutaj). Można jednak zapytać, co to znaczy, że...
Share:

piątek, 21 kwietnia 2017

Komunikat techniczno-estetyczny

Blog ma zaledwie kilka dni i od tych kilku dni dostaję informacje mniej więcej następującej treści: „Może to i ciekawe, ale strona wizualna jest koszmarna. Od (braku) estetyki aż zęby bolą”. Ok. Vox populi, vox Dei. Zamiast spontanicznego i nieprzemyślanego minimalizmu proponuję minimalizm wystudiowany i hipsterski. Mam nadzieję, że jest lepiej.   &nbs...
Share:

czwartek, 20 kwietnia 2017

Kontrintuicyjność - nie za dużo, nie za mało (przykłady)

Ostatni post był o zaletach wyobrażeń kontrintuicyjnych – interesujących z marketingowego punktu widzenia, bo przyciągających uwagę i dobrze zapamiętywanych. Pisałem w nim między innymi o konieczności odróżniania kontrintuicyjności od wyobrażeń dziwacznych, a także o zasadzie minimalnego odkształcania tego, co intuicyjne. Tym razem proponuję przećwiczyć to wszystko na przykładach. Najpierw jednak...
Share:

piątek, 14 kwietnia 2017

Kontrintuicyjność mitu

Pisałem wcześniej, że typowy układ mitologicznych motywów jest tak naprawdę parafrazą sekwencji podstawowych działań biologicznych podejmowanych przez wszystkie wyżej rozwinięte zwierzęta. Tak się jednak składa, że w mitach ta sekwencja zawsze ubarwiona jest obecnością czynników nadprzyrodzonych. Przypadek? Nie sądzę. Zacznijmy od tego, że wszystkie wyobrażenia rozpoznawane jako nadprzyrodzone mają...
Share:

czwartek, 13 kwietnia 2017

Bricolage i motywacja

O skuteczności zastosowania bricolage’u w marketingu może przesądzić zrozumienie szczegółów sposobu jego funkcjonowania w klasycznych mitach. Warto więc wskazać kilka jego ważniejszych cech. Zazwyczaj jest tak, że znacząca (signifiant) i znaczona (signifié) strona znaku pozostają w relacji arbitralnej. Mówią o tym wszystkie podręczniki do semiotyki. Jedynie konwencja sprawia, że pojęcie /pies/...
Share:

niedziela, 9 kwietnia 2017

Bricolage i wizerunek marki

Rzadko pijam Mountain Dew i potrzebne były dopiero prace Douglasa B. Holta (What Becomes an Icon Most?, „Harvard Business Review”, 2003/3 i How Brands Become Icons. The Principles of Cultural Branding, Boston 2004), by zwrócić moją uwagę na ten napój. Dowiedziałem się z nich, że Mountain Dew oznacza antysystemowość, i że kategoria ta przeszła w historii marki kilka wcieleń. Zaczynała jako nawiązanie...
Share:

czwartek, 6 kwietnia 2017

Wesoła wyprawa do wnętrza automatu z Coca-colą

I jeszcze o monomicie w reklamie. Chodzi mi o Road to Happiness Factory (najbardziej przygodowy wariant opowieści z serii Happiness Factory). O tyle nietypowo, że to akurat długi materiał, można więc było użyć niemal całego schematu mitycznych wydarzeń. I użyto właściwie dosłownie. Przekraczamy próg zwyczajnego świata. Lądujemy z niezwykłej krainie. Tam wydarza się mnóstwo przygód. Zdobywamy upragniony...
Share:

niedziela, 2 kwietnia 2017

Monomit - od mitu, do filmu i reklamy

Wcześniej pisałem ogólnie o monomicie i sugerowałem, że podobnie, jak w filmie powinno się go stosować także w marketingu. Poniżej mały przykład (trochę z lenistwa jest to zresztą przykład, którym posłużyłem się już w książce). W preferowanej przez mnie wersji monomitu zaproponowanej przez Christophera Voglera (Podróż autora. Struktury mityczne dla scenarzystów i pisarzy), schematyczny układ wydarzeń...
Share:

Storytelling i monomit

To, że marki potrzebują opowieści nie podlega dyskusji. Dzieje się tak, gdyż kochana matka natura nie zaprojektowała naszych umysłów do zapamiętywania słów. Jesteśmy za to bardzo dobrzy w śledzeniu wydarzeń i jeśli słowa dotyczą właśnie ich, to jakoś dajemy sobie z nimi radę. Na ten temat napisano już wiele. Tak naprawdę by zrozumieć w czym rzecz wystarczy jednak wykonanie małego eksperymentu na...
Share: