Pamiętacie? Marketing interesuje
się religią, bo religie to całkiem niezłe i sprawdzony systemy zarządzania ludzkimi
postawami. Gdyby tak dało się co nieco z ich mechaniki skopiować i sprzedawać marki
tak, jak pewne idee religijne. Ach, życie byłoby wtedy piękne. Wyszło jednak na
to, że jeśli marketing...